Często wdrażamy nowe rozwiązania, które mają stać się rewolucją w danym sektorze i uprościć pewne procesy. Dzięki nim ludzie mają poczuć się dopieszczeni, a zadowolenie powinno malować się na każdej twarzy. Niestety, czasami z rzeczywistością ma to niewiele wspólnego: urządzenia lub systemy okazują się totalnie nieużyteczne pomimo tego, że są w miarę funkcjonalne. Jednak zamiast pomagać zdecydowanie utrudniają nam życie.
Nie wiem dokładnie, z czego to wynika. Czasami mogą to być odgórne wymagania. Czasami brak kompetencji osoby projektującej system. A czasami brak wstępnych testów i prób na ludziach (jakkolwiek źle by to nie zabrzmiało).
Fikcja
Wyobraź sobie, że chcesz kupić bilet jednorazowy na przejazd jakimś środkiem transportu. Oczywiście jesteś w nieznanym mieście, ale masz na tyle mało czasu, że nie szukasz kiosku. Wsiadasz do wybranego pojazdu, odnajdujesz numer telefonu spisany na szybie i wysyłasz pod niego SMSa o treści “BILET”. Z konta Twojego numeru pobierana jest odpowiednia kwota i za chwilę otrzymujesz SMS zwrotny, by kontroler mógł sprawdzić czy faktycznie opłaciłeś przejazd. W miarę proste, prawda?
Przykład z życia
Powyższy tekst to wymyślona na poczekaniu wersja algorytmu potrzebnego do uproszczenia opłacania przejazdów komunikacją miejską. Dlaczego o tym napisałem? Jeśli ktoś mieszka w Lublinie powinien kojarzyć, że pod koniec roku 2009 został wdrożony podobny system. Ma on uprościć życie osobom, które nie mają czasu lub nie chcą kupować jednorazowych biletów w kioskach lub u kierowców pojazdów. Jest tylko jedno ale: poziom skomplikowania.
Oto co trzeba zrobić, żeby kupić bilet (źródło: Gazeta Wyborcza Lublin):
- Załóż konto w systemie MPay. Zrobisz to, dzwoniąc pod numer *145# (aboneci sieci Plus i Play) lub 791145145 (pozostałe sieci) Po zarejestrowaniu się dostaniesz login i kod PIN. Utworzysz w ten sposób tzw. elektroniczną portmonetkę, na którą będziesz przelewać pieniądze, a z nich operator usługi będzie pobierać należne kwoty za bilety.
- Zasil konto. Możesz to zrobić przelewem internetowym, bankowym lub pocztowym (nr konta 42 1750 0000 0000 0000 0711 1088. w tytule wpisujesz 9-cyfrowy nr telefonu).
- Kup bilet. Jeśli chcesz zakupić bilet jednorazowy (sieć Plus i Play) wybierasz *145*818 oraz numer autobusu lub trolejbusu, którym jedziesz i #.Pozostałe sieci: 791145145818 numer autobusu lub trolejbusu i *. Kupując bilet 24-godzinny (sieć Plus i Play) wybierasz *145*818181#, (pozostałe sieci) 791145145818181*. Na koniec wciskasz opcję “zadzwoń” i potwierdzasz zakup wpisując kod PIN, który otrzymałeś w chwili rejestracji.
- Kontrola biletu. Kontroler będzie miał na identyfikatorze specjalny numer bezpłatnego telefonu. Gdy na niego zadzwonisz, kontroler otrzyma w swoim telefonie potwierdzenie, jaki bilet kupiłeś.
Pewnie na dłuższą metę da się do tego przyzwyczaić, ba, jestem w stanie uwierzyć w to, że są osoby, które znają to na pamięć. Ale czy o to właśnie chodzi?


Problem polega na tym, że prościej zrealizować się tego nie da. Gdyby MPK chciało zrobić to prościej, musiałoby skorzystać z usług SMS Premium, ą żeby z SMS Premium uzyskać kwotę 2zł za bilet, musieliby zmusić Cię do wysłania smsa za 5zł + VAT.
Zastanów się: zapłaciłbyś tyle za bilet?
@Jojo: prawie zawsze da się prościej
Nie wiem czy dałbym tyle za bilet – to zależy od tego jak bardzo uprościłoby mi to życie.
Moje pytanie: czy skorzystałbyś/skorzystałeś z istniejącego systemu?
Dochodzi też kwestia tego czy warto wdrażać rzeczy, które nie będą proste i tym samym ilość osób korzystających z danego rozwiązania będzie minimalna… lub w skrajnych przypadkach może wręcz spowodować niechęć użytkowników do danej marki. MPK w Lublinie raczej nie będzie miało tego problemu ponieważ osobiście nie znam osoby zadowolonej z ich usług.
Ten przykład z MPK jest dobry
. Założę się, że tylko z niego korzystali dziennikarze
. W Wawie jest podobnie, też można smsem to robić. Większą popularnością cieszą się automaty do kupowania biletów. Kwestia kilki dotknięć ekranu i już mamy bilet (każdy)
.
@shpyo: O tak, automaty to zdecydowanie lepsze rozwiązanie… jeśli są sensownie zaprojektowane oczywiście. Za przykład niech posłuży moja przelotna znajomość z tymi urządzeniami podczas pobytu w Bratysławie – mimo pewnej bariery językowej nie było większego problemu z rozgryzieniem “co i jak”.
@Dawid: mPay (bo chyba tak nazywa się ten system) nie służy wyłącznie do płacenia za autobusy. Jeśli wykorzystywałbym ten system do czegoś innego, to pewnie i do kupna biletu MPK mógłbym z tego skorzystać. W tej chwili z tego korzystać nie mam zamiaru, bo nie chcę sobie zamrażać (nawet małych) środków na koncie jakiejś usługi, o której nie wiem czy mi się kiedyś przyda. Mimo wszystko uważam wdrożenie czegoś takiego za krok w dobrym kierunku. Ostatnio czytałem w jakiejś prasie lokalnej (źródła w tej chwili nie pamiętam), że MPK przymieża się do wdrożenia drugiego systemu działającego na podobnej zasadzie jak mPay. Myślę, że obie te usługi znajdą swoich zwolenników.
Odnośnie automatów, to nie wiem jak sprawa wygląda w Warszawie, za to korzystałem z tego typu urządzeń w Krakowie. Ogólna koncepcja jest dobra, ale wszystko zależy od konkretnego zastosowanego rozwiązania. W Krakowie na przykład większość automatów przyjmuje wyłącznie bilon i wielokrotnie spotykałem się z problemem rozmieniania banknotów u osób czekających na przystanku. Drugim problemem jest lokalizacja. Jeśli już się pakujemy w automaty to albo stawiamy je na każdym przystanku (ew. w każdym autobusie) albo wcale, bo takie stawianie wybiórcze również potrafi mocno utrudnić życie – niby jest system, niby można z niego korzystać, ale muszę wiedzieć czy na przystanku na który idę taki automat znajdę (w Krakowie strasznie mnie to wkurzało). Poza tym poważną wadą automatów jest ich cena. Żeby wyposażyć takie miasto jak Lublin w sensowny system automatów biletowych, MPK musiałoby zrezygnować z co najmniej kilku (jak nie kilkunastu) nowych autobusów.
Ogólnie każdy system ma wady i zalety. Każdy też znajdzie swoich zwolenników i przeciwników. Dlatego, powtórzę jeszcze raz, uważam wprowadzenie, nawet skomplikowanych, systemów kupna biletów drogą elektroniczną za dobre rozwiązanie. I tak najprostszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem pozostanie zawsze kupno biletu u kierowcy
Jeszcze odnośnie automatów w Lublinie. Jakoś patrząc na stan przystanków (rozwalone ławki, powybijane szyby, wszystko pomazane sprayem), nie wierzę, że automaty w Lublinie przetrwałyby dłużej niż kilka dni
@Jojo, shpyo: dziękuję za komentarze.
Co do automatów (i generalnie wszystkich rzeczy, z którymi wchodzimy w interakcję) jak najbardziej ma znaczenie jak działa, gdzie jest umiejscowione, a nawet jak wygląda dane urządzenie.
Zgadzam się też z tym, że jest to jakiś krok do przodu jeśli chodzi o MPK w Lublinie. Ale tylko w wypadku gdy będzie to rozwijane.
Nadal uważam, że rozwiązanie jest toporne i dla sporej liczby osób problematyczne. Mam nadzieję, że wyewoluuje to z czasem do czegoś na prawdę łatwego w obsłudze.
Z tym kupowaniem u kierowcy bym się sprzeczał
Rzeczywiscie najproscie uzywa sie tego gdy ma sie tel w PLUS i konto w Citi. Placenie za przejazd komunikacja banalne. B. wygodne jest placenie za parkowanie bo wyslanie kodu wlacz – wylacz i nalicza za czas rzeczywisty. Ostatnio placilem w pizerii Dominium , bez klopotu. Wiem ze usluga jest popularniejsza gdy sie pizze zamawia przez telefon, wtedy wiecej ludzi placi komorka, gdy doniosa pizze do domu. Polecam ( i nie jestem dziennikarzem
)